mając do dyspozycji gaz należy rozpatrzyć wszystkie za i przeciw i zdecydować na zasadzie prostego rachunku finansowego, bo pod względem funkcjonalnym piec gazowy nie będzie się wiele różnił od PC-PW. Co do rachunków za użytkowanie – jest to sprawa bardzo złożona i indywidualna, ale dajmy na to że będą porównywalneNatomiast wypowiadając się na temat pomp niestety piszesz bzdury, bo np taki T-cap 9kW, którego przytoczyłeś to akurat jest do „Waszego” domu przewymiarowany, a jak spojrzysz na jego charakterystykę to zobaczysz, że dla -15st ma większą moc niż zwykły Panasonic 12kW. I jeszcze co do tej „budy” jak to nazwałeś to ten T-cap 9kW ma dokładnie taką samą jak najmocniejszy Panas 16kW, więc z tym przykładem nie wcelowałeś

Moja pomyłka, powinnem napisać to co sprawdzałem dla siebie swego czasu. Chyba TCap nie było albo debiutował i był to Atlantic gdzie cennikowo 6 i 8 różniły sie o 1000 zł, podobnie 10, 13 i 16 ok 1500 zł ale już skok z 8 na 10 to 4500 zł lub ok 7000 jak wchodzisz w 11 Tri.

Co do G12 to inaczej to opatrznie mnie zrozumialeś. Bo ja jestem za G12 np u siebie nawet bez PC, czyli zupełnie jak u Ciebie! Chodziło m właśnie o powiązanie G12 i mocy PC. Akurat Twoja stopka jest wyjątkowa. 170m2 i 9kw pompa. Większość sprzedawców proponuje mniejsze=tańsze PC a w razie braku odgrzaniu grzankami przez te kilka dni. Za to na FM przeważa pogląd przewymiarowania czy to gruntowych czy powietrznych PC. Zobacz ilu ma PC 9 czy 10kw do 120m2 domu i 35-40kwh/m2/rok i sobie chwali właśnie przez zużycie np G12. Gdyby oni mieli domy jak  którego cytowalem – 150m2 lub więcej i 45kwh/m2/rok to bez 13kw by nie spali spokojnie.

I takie czasem widzę ich wyliczenia jak forumowicza kalkulują zaletę PC to liczą ja na styk ale sami kupili za duże. Ja ich nie granie tylko klimatyzacja ursus  uprzedzam jak ja te wyliczenia widzę nieco niespójne z ich innymi postami.

Oczywiście gaz to tez niebezpieczeństwo. Ja mam kotłownie wydzieloną. Za ściana pralnie lub klatkę schodowa, nad łazienkę. Mikro wybuch przeżyje. Mam tez kable pod alarm i czujki m.in do kotłowni. Ale wiadomo gaz to nie same zalety choć akurat prąd zabija więcej i częściej z racji wielu zastosowań. Wybuchy to dla mnie spora przesada bardziej bym sie kominiarza bał bo ale niby serwis PC do gwarancji tez sobie nieźle za wizytę krzyczy.
Odnosząc się jeszcze do pracy w drugiej taryfie, to powiem tylko, że ja miałem taryfę g12w już rok przed założeniem pompy – po prostu wyliczyłem, że pranie i suszenie w suszarce, koszenie trawy itp. mogę robić w weekend oszczędzając parę groszy, a przystosowanie pompy do pracy w taniej taryfie to po prostu odpowiednie zaprogramowanie sterownika, co przy piecu gazowym również będzie trzeba wykonać, bo przecież nie będziesz utrzymywał tej samej temp przez 24h/7.
Kończąc już te wywody podam jeszcze jeden argument za PC, może i śmieszny ale jednak – bezpieczeństwo – PC nie wybuchnie, nie zaczadzi, nie zatruje – a gaz? na 99,99% nie powinien, ale może

Zbliżony metraż, zbliżone OZC na CO, zbliżone CWU dla 3 osób obecnie, ta sama strefa klimatyczna, zbliżony kształt budynku, niemal kopia mojego pietra wydzielona kotłownia, niesprzyjające warunki na kolektor pionowy i poziomy (u mnie również w ziemi susza i pionowy muszę bardzo przewymiarować co się łączy z nadmiernym kosztem jaki mogę ponieść, zaś pod poziomy mam 30arów ale lasu, sosenki na suchym piachu i nijak tam się kolektor nie zmieści). Nie mam gazu i też nie wiem co to jest 2 taryfa,mam G11 i 0,57zł/kWh
Mam gaz ziemny przy działce i zrezygnowałem z przyłącza,wolałem grzać prądem niż pakować się w przyłącz gazu
Komina w kotłowni nie mam i to jest świadoma decyzja,podjęta jeszcze przed budową,bo wiedziałem,że nie będę miał ani paliwa stałego ani gazu.
Także każdy inwestor musi sobie sam odpowiedzieć co będzie dla niego lepsze.

Zatem problem ten sam. Co zrobić żeby się nie narobić a mieć CWU i CO nie drogo. Mój pierwszy wybór to byłby PC z kolektorem poziomy robionym samemu. Ale nie mam warunków. Na dziś nie mam jeszcze gazu, ale może będzie…. i na to liczę przy wprowadzaniu.
Zatem opcje gaz (ewentualnie) czy PC PW. I tutaj dla mnie wszystko zależy od zwykłej kalkulacji:cena inwestycji, cena pozyskania kWh, czas życia kotłowni (+ serwis).

Zakładam, że komin już masz? Jak masz to nie interesują Cię bajki jak to można na kominie zaoszczędzić. Jesteś w miejscu gdzie on dla Ciebie nie jest już kosztem. Pozostaje więc wykonanie kotłowni lub/i przyłącza gazu.

Dla mnie to jest to kwestia kluczowa, od której zależy decyzja to: ile mb jest do gazu i jaki będzie koszt jego przyłącza? Jak gaz blisko to Ja bym wybrał gaz. Rachunki za gaz na CO i CWU masz niewiele większe od PC PW, zaś serwis gazu i prostota pieca gwarantuje, że na tym gazie z pewnością pojedziesz spokojniej niż na PC PW. Co ważne należy pamiętać, że np przy gazie może być tak, że 40% kosztu inwestycji to przyłącze (rury, skrzynka, gazownia, projekt) zaś 60% to kotłownia. Przy PC PW praktycznie 95% kosztów inwestycji to będzie sama PC PW. W razie awarii serwis gazu i części jest wielokrotnie lepszy, szybszy i tańszy od PC PW, zaś w sytuacji krytycznej za 15 lat zakładając, że musisz wymienić piec (mi coś mówi, że piec od gazu wytrzyma więcej niż PC PW – inne warunki pracy i inna złożoność układów) to taniej będzie naprawić gaz bo wymieniasz sam piec stanowiący np: 60% kosztów a w PC PW koszt będzie ok 90% inwestycji (nie bawię się w aptekarza w %).
Ewentualna zaleta gazu to także „nie wiem co to 2 taryfa”, kuchenka na gaz jak ktoś lubi.

Co innego jak do przyłącza gazu masz sporo mb i koszt przyłącza szybuje w górę. Wtedy zostaje praktycznie PC PW i tu nie ma co wciskać gazu.

p.s. zwróć uwagę że wielu forumowiczów, z tysiącami wpisów i inni nawet instalatorzy polecają przewymiarować PC. Bo oszczędniej w 2 taryfie, bo większy zapas na -20 st. Ok, niech tak będzie! Nic nie neguję! Ale poczytaj ich stopki. Sami mają PC sporo przewymiarowane a często klientowi – Tobie dają do kalkulacji PC PW np TCAP 9kw – bo starczy. Zaś sami mają takiej  klimatyzacja do biur mocy modele w domu o 30m2 mniejszym i z 20% mniejszym zapotrzebowaniem kWh/m2 na CO. Analogicznie sobie by dobrali pewnie 13kw albo min 11kW PC PW, co oznacza, ze szukasz już PC PW np. z dużą buda przed domem … a tu jest skok cenowy między:
-mała buda przed domem do 9-10kW
– a duża buda 11kW i więcej.

Także zasadne do zestawienie gazu by było wycenienie PC PW 11kW konta gaz z przyłączem minus komin (no bo i tak go nie wybierz). I taką kalkulację zrób sam i wybierz. Ja na takiej zasadzie zdecyduję.

No nie wiem właśnie, wiem tylko że chciałbym ogrzewanie podłogowe. Chętnie wysłucham czym najlepiej ogrzewać przy ogrzewaniu podłogowym, ja w ogóle na ten temat nie mam pojęcia, wiem tyle że rury będzie się rozprowadzałopo podłodze.. I jak to jest z kominkiem, bo widziałem że niektórzy robią ogrzewanie podłogowe a w salonie mają kominek. Po co kominek? jako dodatkowe ocieplenie? Szacuje się że uzyskanie stanu deweloperskiego, przyłacze wody dom gotowy do wykończenia kosztuje 2000 zł/m2 … 2500 zł/m2 oczywiście granica górna jest nieskończona, w dół można schodzić nakładem pracy własnej czy prostoty czy najtańszych materiałów i rozwiązań. Koszty wykończenia szacuje się na 250 zl/m2 .. oczywiście to szacunki … Zawsze też są nieprzewidziane wydatki. Najgorzej to zacząć i nie skończyć … Najlepiej zamów kosztorys i dodaj do niego 10 % .. u mnie razem z robocizną, więźbę sprowadzałem z mazur z zaprzyjaźnionego tartaku, dom z ytong forte oraz silki więc koszt muru z ytonga trochę droższy niż typowy beton komórkowy. Mnie sama robocizna kosztowała blisko 40k z dachem pokrytym papą. Więc koszt spory…… . Tylko, że u nas koszty roboty są wysokie, nie wiem czemu nasza okolica tak winduje ceny.   wybudowaliśmy domek z poddaszem (Sosnowa z KBP ze zmianami ). SSZ wyszedł około 90 tysięcy, w tym przyłącza, prowizoryczne utwardzenie podjazdu, ogrodzenie i „papiery”. Kwota zawiera też prace „fachowców” (cudzysłów zamierzony), których na szczęście wielu nie było. Od SSZ robimy wszystko przyłącza wody i kanalizacji  we własnym zakresie, jedynie na tynki i wylewki mamy umówioną tym razem sprawdzoną ekipę. Wylewki miałem robić sam, ale trochę się nam spieszy, więc nie ma czasu na „zabawę”. Co do wykończeniówki – większość mamy już kupioną, korzystamy z promocji i własnego „Żuka”. Zresztą to autko przydało się też na wcześniejszych etapach, wożąc chociażby pustaki. Odkupywałem je od ludzi, którym zostały z budowy.
Ogólnie „na gotowo” nie przekroczymy (a przynajmniej nie chcemy przekroczyć) 140000 zł, a może i mniej. Dało by się z tego „urwać”, gdyby nie okna 3-szybowe i droższa niż planowaliśmy blachodachówka.

Najlepiej z polecenia a jak nie masz z polecenia to po prostu ekipę jakąś z gazety i wtedy prosisz o namiary gdzie i co robili…
Jak nie chcą podać to raczej nie mają się czym pochwalić jak podadzą jedziesz oglądasz gadasz z właścicielem czy jest zadowolony i nic nie wyszło po oddaniu budynku.
W internecie każdy może napisać „sprawdzona ekipa budowlana” ja się mogę taką tytułować nawet wiec jak chcesz mieć pewność to najlepiej oględziny tego co zbudowali i kontakt z właścicielem.

Twoje sposoby też nie są złe zapukać do kogoś kto mieszka w nowo postawionym domu i zapytać czy może polecić firmę czy nie.

Ja gdzieś w czyimś temacie wyczytałem że wykonanie przyłacza wody i kanalizacji  koszt rozłożenia ogrzewania podłogowego+ ten cały sprzęt (który się umieszcza w kotłowni) w którym jest terowanie to koszt powyżej 20tyś. No postaram się go dobrze ocieplić

Dzięki cobra za informację, ja mieszkam w niewielkim mieście a ponoć mniejsze miasto= mniejsze ceny a więc jest mi to na rękę heheh

Piotrek także dzięki za informację, ja planuję dom o prostej budowie jednak w środku chciałbym mieć już dość luksusowe wnętrze czyli np aby panele przechodziły w płytki ale nie tak standardowo tylko takim „ślaczkiem” i ogólnie jakieś oświetlenie takie ładne na suficie ledowe aby to wszystko wyglądało naprawdę nieziemsko a nie jak w zwykłym przeciętnym domu czy mieszkaniu

Kwestia stosunków Państwo-Kościół w warunkach polskich wymaga znacznie większej wrażliwości i koncentracji na poszerzeniu zakresu wolności ekspresji światopoglądowej, miast wprowadzania zasad patologicznej równości narzucającej tak naprawdę lewicowy punkt widzenia. Dobrym wyjściem z sytuacji byłoby odejście od finansowania z budżetu państwa lekcji katechezy i rezygnacja z udziału jednostek edukacyjnych w  życiu religijnym (rekolekcje, początek i koniec roku szkolnego itp.) nie deprecjonując programowo jednak kulturowej roli Kościoła w życiu w Irlandii i sporo godzin spedzilem na rozmowach z moimi irlandzkimi kolegami z pracy. Wszyscy ochrzcili i swoje dzieci. Jednak maja duzy dystans do instytucji koscielnej. Jeden z moich kolegow powiedzial mi kiedys tak: „Nie ma w irlandii ani jednej rodziny, w ktorej nie bylo molestowanaia dzieci przez ksiezy katolickich”. To sa jego slowa. Zapytalem czy chodzi do kosciola. I odpowiedzial w stylu wyluzowanego irlandczyka: „chyba zartujesz, nie mialbym co robic, tylko do kosciola latac. ja mam rodzine i nia sie ciesze”społecznym. Demokracja powinna bazowac na faktycznej rzeczywistości demograficznej, nie na rozwiązaniach importowanych z zewnątrz nie A co powiesz na niewątpliwą szkodliwość budowania ładu społecznego na bazie irracjonalnej przecież wiary w ową „istotę wyższą”? Co proponujesz zrobić z tymi, którzy odrzucają możliwość istnienia takowej istoty? Przymusowa „ewangelizacja”, czy tez destrukcja? Chyba jednak nie rozumiem, co chcesz przekazać ( skomplikowany język też mi odbioru nie ułatwia… ), bo np.:
1/ „Kwestia stosunków Państwo-Kościół w warunkach polskich wymaga znacznie większej wrażliwości i koncentracji na poszerzeniu zakresu wolności ekspresji światopoglądowej „- owszem, obecnie odczuwam duże skrępowanie, potrzeba mi więcej wolności, by promować mój światopogląd ateistyczny…, ale z obawy przed nietolerancją większości o światopoglądzie idealistycznym- konkretnie to opluć mnie mogą, złoić, z pracy wyrzucić… – muszę liczyć słowa.
2/ „miast wprowadzania zasad patologicznej równości narzucającej tak naprawdę lewicowy punkt widzenia.” – patologiczna równość? właściwa dla lewicy? … czyli na prawicy równość jest taka bez przesady, pod ścisłą kontrolą…
wiesz…:-)
3/ „Daleko posunięta prawna równośc jest zawsze ograniczeniem wolności, „- tak? akurat to hasło znam od dziecka…, na religii mi to wpajano, że prawdziwa wolność polega na całkowitym oddaniu się Bogu (a w zastępstwie tu na ziemi jego pośrednikom… ), wobec tego oczywiste jest, że świeckie wolności jawią się jako fałszywe…,
jednak Ty deklarowałeś wcześniej, że z KK jesteś tylko formalnie, nie rozumiem więc…,
4/ „nie deprecjonując programowo jednak kulturowej roli Kościoła w życiu społecznym.” – ależ kto zamierza deprecjonować? z bólem, ale muszę się zgodzić na to, że duża część ludzi potrzebuje religii i kościół odgrywa dla nich wielorakie role, kulturową też…,
dla mnie żadnej, też jestem częścią życia społecznego,
5/ „Kościół w materii jego wpływu na legislację nie powinien byc traktowany inaczej, niż organizacja lobbystyczna o znacznym autorytecie wśród obywateli. „- cóż…, tak, jednocześnie trzeba mieć na uwadze, że kościół jest hamulcowym postępowych zmian i trzeba dopiero gigantycznej afery pedofilii, jak w Irlandii, aby jego okowy poluzowały…,
uważasz, że KK zrezygnuje z opłacania przez państwo katechezy w szkołach? że wyprowadzi rekolekcje i przestanie ciągać 1 września szkoły na nabożeństwa? – nie po to zdobył to wszystko kuchennymi drzwiami i jako zapłatę za poparcie z ambony, aby oddawać…;
2. Wolność, własność i sprawiedliwość ładnie wyglądają na sztandarach, ale wytłumacz mi, co zrobić z tymi, którzy nie posiadają własności kapitału,a więc ich wolność jest z definicji ograniczona, jako że aby przeżyć, to zmuszeni są oni sprzedawać jedyny towar, który oni posiadają, czyli swoją własną siłę roboczą (”pracę”), i to po cenie niższej niż jej wartość? Jaką tu widzisz sprawiedliwość, bo ja żadną…
3. Dla mnie to kościół nie ma żadnego autorytetu i nie życzę sobie więc jego działalności w sferze publicznej. Do wiary w Boga żaden kościół nie jest resztą potrzebny, a więc nie mylny istnienia instytucji w 100% nastwionej na zysk i władzę, a zwanej „kościołem” z wiarą w tzw. istotę wyższą!
4. Twe postulaty, takie jak n.p. odejście od finansowania z budżetu państwa lekcji katechezy i rezygnacja z udziału jednostek edukacyjnych w życiu religijnym (rekolekcje, początek i koniec roku szkolnego itp.) są dobre na początek, ale generalnie należy traktować kościoły tak jak partie polityczne i korporacje, czyli patrzeć im na ręce i opodatkowywać ich zyski. uwzględniających lokalnej specyfiki (Francuzi w zasadzie nie wykazują bliższych proreligijnych postaw). Daleko posunięta prawna równośc jest zawsze ograniczeniem wolności, a Kościół w materii jego wpływu na legislację nie powinien byc traktowany inaczej, niż organizacja lobbystyczna o znacznym autorytecie wśród obywateli.

Oczywiście masz rację. Ja np. domagam się tylko przestrzegania zapisanej w Konstytucji neutralności światopoglądowej państwa a obecny stan rzeczywistości jest kompletnie na bakier z tym paragrafem. Nie wystepuję tu jako obrońca Kościoła i jego interesów, nawet nie jako jego członek (bo nim jestem tylko z formalnego punktu widzenia). Spoglądam nań z obiektywnego punktu widzenia, nie skażonego prymitywną chrystiano- i klerofobią(z których się wyleczyłem). Nie przyjmuję do wiadomości poglądów nawołujących do wyrugowania Kościoła z możliwości udziału w sporze publicznym jako podmiotu politycznego – takie są niestety zasady ustroju demokratycznego, w kontrze do liberalnego; natomiast sformułowanie państwo świeckie nie jest równoznaczne z neutralnym światopoglądowo – pierwsze implikuje ateizm, drugie nie moderuje świadomości obywatela „informując” o mocy zła wypływającej z religii (do czego od kilku lat przekonuje Twój Ruch poprzez ochydne ataki na ludzi wierzących i kadry różnych organizacji religijnych oraz postulując opodatkowanie tychże traktując je tak, jakby prowadziły działalnośc gospodarczą. „A ty byś chciała, aby każdy ateista był taki jak ty, czyli tzw. postępowcem (a raczej „postępówką”). 😉 ” – fakt…, chciałabym, taka postawa naiwno-życzeniowa :-);
żyjemy tu i teraz i na słowo ateista nie zapala mi się lampka zbrodni komunistów, nazistów, czy innych takich… – zresztą wielu tych wykonawców miało religijne wychowanie… – ateista to dla mnie spokojny racjonalny człowiek, który żyje i daje żyć innym…, nic więcej…, Francja jest państwem świeckim, nie neutralnym światopoglądowo – różnice nakreśliłem wcześniej.
Co do współnot – istnieją różne ich modele. Rdzeń sporu politycznego na gruncie polskim zasadza się, jak mnie się zdaje, na zwarciu różnych form budowania współnoty na gruncie prawnym. Zakres realnego przymusu partycypacji w przestrzeni społecznej regulowanej przez państwo jest stanowczo nazbyt rozbudowany. Jedyne racjonalne rozwiązanie problemu to państwo minimalne. Nie „love, peace and rock’n’roll”, tylko „wolnośc, własnośc, sprawiedliwośc”. No, może nie marginalizujmy rocka, dobra muzyka zawsze się przyda;
Odrębną kwestię stanowi tu sfera etyczno-moralna kształtująca porządek społeczny nie mająca związku z religią tj. mozliwośc i zakres stosowania zabiegów in vitro, wykonywania aborcji, prawne rozwiązania odnoszące się do więzi pomiędzy ludźmi czy polityka historyczna. Rozpatrując przypadek zapłodnienia pozaustrojowego jego zakazowi jako takiemu istotnie można przypiąc łatkę konserwatywnej idei, ale chyba nikt poza ortodoksyjnie katolickimi środowiskami nie postuluje takiego rozwiązania; „gra” tu toczy się o to czy przyjmiemy liberalne prawo dopusczające różne formy zapłodnienia, czy państwo kierowac sie będzie z gruntu lewicową interpretacją rzeczywistości, gdzie osobniki, które jeszcze nie „przyszły” na świat są pozbawione podstawowego prawa człowieka- do życia. Żadna przyzwoita organizacja państowa nie może nie respektowac prawa do życia. Możnośc posiadania potomstwa metodą in vitro – tak, ale nie za wszelką cenę- nie kosztem ludzkich istnień!
– państwo zajmuje się organizowaniem i finansowaniem zajęć indoktrynacji katolickiej w szkołach publicznych No cóż, jeśli definiujesz „postępowośc” jako termin równorzędny z lewicowością to istotnie przejawiasz postawę „wishful thinking’. Poglądy, które wyznaję są biegunowo odległe od Twojej wizji rzeczywistości, a ateizm im nie przeczy. Powiedziałbym nawet, że je petryfikuje. Natomiast głupotą jest próba budowania wentylacja mechaniczna pomiary ładu społecznego na bazie braku wiary w Istotę wyższą, gdzie ateizm nie jest już osobistym doświadczeniem jednostki, tylko elementem budującym wspólnotę. W konsekwencji takie postępowanie prowadzi do kształtowania się wytworu szkodliwego społecznie – czegoś na wzór parareligii
– państwo utrzymuje aparat indoktrynacji w różnych służbach państwowych (policja, wojsko, etc)
– w zasadzie tylko mniemania katolickie znajdują odzwierciedlenie w procesie stanowienia prawa.
To katolicy ciągle się czegoś domagają, najczęściej zakazów, pomników, ziemi i PIENIĘDZY.
Jeżeli jesteś katolikiem – nie stosuj in vitro ale ja chcę mieć dzieci a in vitro jest uznaną metodą leczenia bezpłodności więc jakim prawem mi jej zabraniają? Prawem silniejszego?
Nikt katoliczce nie nakazuje aborcji, zwyczajnie jej nie zrobi (bo jest katoliczką) i dziękując Bozi urodzi i WYCHOWA z radością dziecko obciążone genetycznie.
Co Ci stanowi, że dwóch homoseksualistów zawrze związek partnerski? Zagrażają ci?
Zauważ, że pomimo rzekomej potęgi swojej liczebności KRK NIGDY nie poddaŁ swoich mniemań pod osąd w referendum. nie ufają swojej nierogaciźnie? I to pomimo 25 lat nieskrępowanej indoktrynacji ?

Powtarzasz bez refleksji bzdurne wierzenia polskiej szlachty. Tymczasem prawda jest taka, że zarówno polska szlachta jak też i polscy chłopi wywodzą się z tych samych Prasłowian, którzy do Polski przywędrowali dawno temu z obecnych północnych Indii i obecnego Iranu, stąd też mówimy, jak mieszkańcy północnych Indii, językiem indoeuropejskim. Zarzucasz mi brak czytania ze zrozumieniem – przyganił kocioł…Gdybyś zrozumiał mój post to byś wiedział, że potępiam szlachetczyznę we wszystkich jej aspektach: społecznym (jako ufundowanej na NIEWOLNICZEJ PRACY CHŁOPA), ekonomicznej (jako nieefektywnej) i politycznej (bo doprowadziła do zagłady państwa) a także psychologicznym (bierność polskiej populacji wobec wyzysku neoliberalnego to być może pokłosie pańszczyzny) Obwinianie zaborców jest żałosną ucieczką od swoich przewin – zabory de facto były tylko legalizacją stanu faktycznego czyli atrofii państwa polskiego we wszystkich jego aspektach materialnych. W zasadzie istniało ono jako swego rodzaju mit – szlachta wydumała sobie nie tylko rasistowski koncept podboju i panowania sarmackiego ale także wytworzyła coś w rodzaju urojenia – ICH kraj był najlepszy, miał najlepszy ustrój polityczny etc.
Ukraina nie została zdobyta w ,,uczciwej” walce w Kozakami gdyż wtedy było na to stanowczo zbyt wcześnie – dopiero wprowadzenie polskiego kolonializmu (z zaostrzonym i stale zaostrzającym się NIEWOLNICTWEM zwanego pańszczyzną się na Ukrainie a potem podlanie go sosem opresji religijnej (Unia Brzeska) spowodowało:
a. zbiegostwo przed niewolnictwem na Niż i przez to narastanie problemu kozackiego.
b. próby wtłoczenia Kozaków w ramy ,,sprawdzonego” ustroju i ich bunty.
Nasza obecna nostalgia za ,,Kresami” jest równie sensowna i ,,uprawniona” jak angielskie sentymenta za ,,starymi, dobrymi czasami w Indiach”. Z tą różnicą, że Anglicy (czy Kanadyjczycy) odnieśli wymierne korzyści z kolonializmu, wręcz nastąpiło sprzężenie zwrotne kapitalizm – kolonializm, co pozwoliło ufundować dobrobyt tych krajów. Nasz kolonializm oprócz morza krwi przelanej na Ukrainie i o Ukrainę przyniósł ostateczne wykolejenie ustroju państwa, wyhodowanie patologicznej oligarchii i był kolosalnym marnotrawstwem zasobów państwa, w kompletnie nieefektywnej imprezie. Nie wspomnę o utrwaleniu ekstensywnego, niewolniczego charakteru ekonomii I RP 1. Zgoda, potępiasz polska szlachtę, ale jednocześnie powtarzasz przy tym te rasistowskie bajki o tym, że pochodzi ona rzekomo od tzw. Sarmatów. Poza tym, to czy dobrze zrozumiałem, że ty pochwalasz zabory?
2. Pisząc o zdobyciu Ukrainy na Kozakach zastosowałem oczywiście skrót myślowy – po prostu Ukraińcy, buntując się przeciwko polskiemu panowaniu, dysponowali, w odróżnieniu od Indian Kanadyjskich czy też Aborygenów Australijskich, tą samą technologią co okupanci/kolonizatorzy, a więc to była to w przypadku Ukrainy uczciwa, wyrównana walka, w której obie strony, to jest Ukraińcy jak też i Polacy, mieli mniej więcej równe szanse! A zupełnie inaczej było przecież w Kanadzie czy Australii! Tam był przecież Holocaust, polowanie na tubylców oraz bezwzględna czystka etniczna!A więc sama potwierdzasz, że to jest możliwe. Dlaczego więc organizacje gejowskie, zamiast domagać się przywilejów dla swych członków, nie wezmą się za pomoc w uregulowaniu związków partnerskich swych członków? Przecież są na pewno notariusze-geje i notariuszki-lesbijki, jest już precedens z Panami Idziakiem i Sępkowskim. Czy nie mogą oni udostępnić zaprzyjaźnionym notariuszom-gejom swych umów, aby na ich podstawie, a więc znacznie taniej, skonstruować podobne umowy dla innych osób pozostających w tych związkach partnerskich?
Poza tym, to co ma tu do tego kościół? Przecież nie daje on gejom czy lesbijkom ślubów kościelnych? A może się mylę, jako ateista? 1/ jest możliwe tyle, ile oni zrobili…, ustawa o związkach partnerskich daje więcej i oni, jako pełnoprawni obywatele mają do tego prawo…,
2/ pewnie inni mogą pójść w ich ślady, będą mieli łatwiej i (nieco) taniej…,
to tak, jakby większość hetero przechodziła szeroką bramą, a mniejszość homo (i konkubinaty ) też mogła przejść… – pod warunkiem, że sobie znajdą wyłom w murze, przecież nikt nie strzela!
ta mniejszość to też normalność, tylko inność…, mnie leży na sercu pełnia ich praw, tym bardziej, że płacą podatki i mają obowiązki wobec państwa, jak wszyscy…,
3/ kościół ma do tego najwięcej…, kościołowi się to nie podoba, więc 100% obywateli ma się słuchać!…:-), chodzi o władzę i wpływy, przecież wiesz…,
też jestem ateistką…Jeśli przyjąc demokrację za obowiązujący system polityczny to organizacje religijne również mają prawo byc jej beneficjentami i wpływac na rzeczywistośc prawną w państwach w których działają. Kościóła rzymskokatolickiego, zarówno w Irlandii jak i w Polsce, chociażby ze względu na jego wielkośc nie można rugowac z przestrzeni debaty publicznej promując jendocześnie wartosc „władzy ludu” oraz grupy nacisku o skrajnych lewacko-feministycznych barwach reprezentujących margines liczebny społeczeństwa czyszczenie kanalizacji Warszawa.
3. Poza tym, to jeśli ja mam jakąś nostalgię za kresami, to za zachodnimi, za ziemiami utraconymi przez Słowian na obszarze dzisiejszych Niemiec, czyli nie tylko za Berlinem, Lipskiem czy Dreznem ale także za Lubeką (Bukowiec albo Ljubice), która też przecież powstała jako słowiański gród!
A to, ze w Polsce, tak zresztą jak wszędzie w Europie wytworzyła się kiedyś klasa feudałów wynika zaś z procesów ekonomiczno-społecznych zachodzących we wczesnośredniowiecznej Europie i nie ma to nic a nic wspólnego z tak zwanymi rasami ludzi. Niestety, ale jesteś rasistą, skoro wierzysz w te legendy oparte na czystym rasizmie.

Obejrzałem sobie wczoraj na arte 2-godzinną historię upadku imperium ottomańskiego od początku XIX-wiecznych ruchów nacjonalistycznych i wojen bałkańskich aż do powstania dzisiejszej Turcji, Iraku, Libanu, Syrii, Izraela etc. I fatalnej roli Brytyjczyków w całym tym galimatiasie, który do dziś jest punktem zapalnym i kłębowiskiem konfliktów nie do rozwikłania.
Z tej perspektywy widać szczególnie dobrze, dlaczego aroganckie i ignoranckie działania Europy i USA na Bliskim Wschodzie przynoszą tak kiepskie rezultaty. Rozumiem, że można nie rozumieć metafor, niektórzy tak mają, ale po co dorabiać anty kościółkową ideologię do poemaciku, którego autor słowem jednym nie podkreśla swojej przynależności do kościoła luterańskiego. Wiersz Martina Niemöllera jest tak samo mocno zakorzeniony w świadomości wielu ludzi, jak kawałki z Szekspira, czy Dantego, a gdybyś zapytał niektórych o autorów słów – Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś, albo Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy wchodzicie – to nie odpowiedzieliby. Konstancja zacytowała wiersz pastora Niemöllera nie pamiętając kto te słowa napisał. I wcale pamiętać nie musiała i nie musi. Te słowa już same sobie są. Na przekór anty kościółkowcom. za to samo cenilam Trójkę od czasu, gdy tylko stała się stacja ogólnopolską.Mialam chyba ze trzynaście,czternaście lat,nie trawiłam modnych wówczas Czerwonych Gitar i Trubadurów, bo ta muzyka wydawała mi się „landrynkowa”,co powodowalo rożne perturbacje ze strony rodziny i środowiska.
A Trojka prezentowala muzykę, ktora trafiała do mnie i ksztaltowala mój gust, do tego miala dobrą publicystykę (choć docenilam ją dopiero później) i w ogóle byla różnorodna.
Wielu mialo tam swoje audycje autorskie, nie trawilam tylko Korneliusza Pacudy ze swoją muzyką country, choć przeciw samemu Korneliuszowi nigdy nic nie mialam; oprócz muzyki ważny byl język, jakim operowali i do dziś atrakcje Warszawa posługują się w tej stacji chyba wszyscy-nie pamiętam żadnych ekscesów. Bylo to przekazywanie wiedzy i informacji, bez odniesienia do wlasnych sympatii politycznych dziennikarzy informacyjnych.

Kto chce być zmanipulowany to będzie, kto chce logicznie myśleć też może. Zapytam, dlaczego Pudzianowski nie pojechał z bejsbolem jako ochroniarz swoich TIR- ów i na miejscu nie załatwił sprawy ? Bo dawno siedziałby już w areszcie. A z niego taki wojownik jak w MMA, czyli beznadziejny. Do tych, którzy myślą, że Pudzianowski powiedział te haniebne słowa w trosce o swój majątek. Psycholog-amator jest w stanie łatwo wyciągnąć wniosek, że on marzy o tym, aby jakiś imigrant przeciął na przykład plandekę jego ciężarówki, a on mógłby wtedy bezkarnie przywalić jemu w głowę kijem bejsbolowym.
Taka jest atmosfera w tym kraju.
Jaki zawód musiał przeżyć Waszczykowski kiedy władze niemieckie nie potwierdziły, że w czasie tej sławetnej nocy w Kolonii żadna Polka nie została zgwałcona ani nawet molestowana. Wtedy dopiero można by było oskarżać Niemcy za ich politykę, a może nawet zaproponować wysłanie oddziału Pudzianów z kijami bejsbolowymi, aby zaprowadzili porządek w Kolonii.
To jest wlaśnie hipokryzja, której ludzie w Polsce nie rozumieją, albo nie chcą zrozumieć escape room.
Potrafi tylko za pomocą inwektyw i prostactwa szukać poparcia wśród takich samych jak on, bo nie ma pojęcia o innych formach zachowania. Nie jest w stanie zrozumieć, że są ludzie którzy myślą innymi kategoriami, niż siła mięśni. Nawet rozumiem jego motywy myślenia i po części się z nimi zgadzam, ale w przestrzeni publicznej nie mogą funkcjonować poglądy o przemocy i odwecie, bo „każdy kij ma dwa końce”. A osobiscie wcale sie nie dziwie temu co obaj panowie pisza czy mowia. obaj maja nielatwe zycie. jeden, ten wiekszy, od lat faszeruje sie ronosciami zeby mase podwyzszyc a przy tym obrywa niemilosierne ciegi w ringu, wiec frustracja jest chyba normnalna w jego escape room Warszawa przypadku. Tak zreszta jak w przypdaku pana arytsty – miernego zreszta. pan artysta byc moze dzisiaj moze sobie pozwolic na dobra gorzale, ale w poczatkach swojej kariery golil Zyto, co musial sie odbic na szarych komorkach. Tragiczne w tym wszystkim jest to, ze na Kukiza glosowala powazna czesc spoleczenstwa. I tu jest tragedia, bo to jest dowod na postepujace, a nie ustepujace, zidiocenie duzej czesci polakow (kiedys niejaki Stan Tyminski omal nie zostal strozem zyrandola). Nic sie od 20 lat nie zmienilo!A prostacka nagonka na kobietę która kieruje się innymi wartościami niż „Puzian” nie świadczy niestety pozytywnie, o tym niegdyś w miarę cywilizowanym człowieku. Zdecydowanie bardziej podoba mi się postawa Kukiza który potrafił przeprosić, za swoje niestosowne słowa.

Nigdzie nie napisałem, że zmiana władzy (nie ustroju, gdyż zmienił się u nas tylko typ kapitalizmu: z państwowego na rynkowy) w Polsce w 1989r. była WYŁĄCZNIE dziełem CIA. Dlaczego czytasz nie to co ja napisałem, czyli że CIA odegrała kluczową role w tych zmianach, a tylko to, chciałbyś, abym ja napisał? Nie widzisz, że atakujesz tu nie mnie, a tak zwanego chochoła (man of straw), którego sam stworzyłeś, aby go łatwo pokonać? I co z tego, że Arabia Saudyjska ma ogromne zasoby ropy naftowej, skoro nie są one nieskończone, a aby związać koniec z końcem, rząd Arabii Saudyjskiej coraz bardziej się zadłuża. Oto najnowsze dane:
– Saudi Arabia has drawnian as much as $70 billion from global asset managers as OPEC’s largest oil producer seeks to plug its budget deficit (Bloomberg), Także u tego samego Bloomberga: How Much Longer Can Saudi Arabia’s Economy Hold Out Against Cheap Oil?
– Kwartalny deficyt rachunku bieżącego Arabii Saudyjskiej wynosił w przedostatnim kwartale 2015 roku aż 8072 mln dolarów USA, a w poprzednim kwartale był on jeszcze wyższy: -11391 mln dolarów USA (http://www.tradingeconomics.com/saudi-arabia/current-account).

Wiecznym i bezwzględnym znawcom demokracji (w stylu PZPR) przypomnę. Widac ze wenezuelczycy domagaja sie doswiadczenia innch skolonizowanych krajow przez USA. W tym Polski. Wkrotce rozpocznie sie ‚wykupywanie’ majatku Wenezueli za dolary wydrukowane przez zmerykanskie banki. Za rok, dwa firmy amerykanskie beda wlascicielami wenezuelskiej ropy a wenezueczycy beda ich parobkami. Podobnie jak w Polsce polak jest tylko parobkiem swych panow na zachodzie. Takie sa wyniki zwyciestw demokratycznych opozycji.

Kilka tygodni temu miała miejsce mocno przemilczana wizyta prezydenta Boliwii w Berlinie.
To ten sam, którego samolot został bezprawnie zatrzymany w Wiedniu w poszukiwaniu Snowdena.

Jedną ciekawą rzecz powiedział:
Rozruchy i niepokoje w Boliwii skończyły się dopiero wtedy, kiedy amerykański ambasador został wyrzucony z kraju jako persona non grata. Proste.
A z Boliwii do Wenezueli niedaleko. Politycznie.

Dziwne bo pracuje w urzędzie miejskim w … (tu pozwole sobie milczeć) i wiem jakie kto płaci podatki. Zapewniam, że w naszej gminie Biedronka, Lidl, ABC, Piotr i Paweł, żabka, Tesco płacą podatki za dzierżawę gruntu, od nieruchomości i są to całkiem wysokie kwoty, tak więc troszkę mijasz się z prawdą. No trudno żeby jeszcze w prezencie nie płacili podatku od noiruchomosci a czy wiesz co to podatek dochodowy, chyba wiesz bo sama płacisz i taka jest różnica ze Portugalczk osiąga miliardowe zyski od tych bieda sklepów i właśnie nie płaci podatku. Pracując jako urzędnik państwowy powinnaś mieć lepsze pojęcie o podatkach. Od noiruchomosci ty tez płacisz albo w czynszu albo sama. w Polsce nic nigdy nie jest tansze…jakby Szejkowie nam rope oddawali za free..to i tak kosztowalaby blisko 3 złotych..albo lepiej…cement kosztuje drozej niz w Niemczech…znacek do UE drozej niz w..Unii…pomimo ze tanie chwilówki online relatywnie zarabiamy tyle samo (zlotych, Euro)..to u nas kosztue 5…a u nich…0.75E..i sie oplaca…ceny w Hiszpanii takie same jak w PL…zarobki zubozalego kraju…3-4 razy wieksze…bezrobotny Grek moze nas zawstydzic…a my ? bredzimy ze sie cos robi…bo UE daje a na reszte kredyt sie bieze by nie zmarnowac kasy…jak cos powstaje to albo nie jest polskie albo podatki placa gdzie indziej..slowem kasza…ale przynajmniej jest..dla kilku ludzi praca… ci co oddali kutry dostali za to kupę kasy i pobudowali pensjonaty nad morzem. Ci, którzy nadal łowią plują sobie w brodę, bo ryby mało i ledwo wiążą koniec z końcem. Naturalne łowiska nie mają większej przyszłości. Coraz większego znaczenia nabiera hodowla ryb. i w tym jesteśmy bardzo dobrzy. Już nie tylko karp, hodujemy pstrągi, amury, tołpygi, jesiotra, od niedawna również łososia. Mamy też bardzo dużo przetwórni ryb i eksportujemy je do wielu krajów. „Dolar się umocnił, więc koszty wzrosły”. Do tej pory walutą Chin był Juan, a tu proszę – okazuje się, że dolar. Rzeczywiście Juan ostatnio się osłabia do dolara, a to oznacza, że koszty pracy w Chinach mogą maleć również po przeliczeniu na korony duńskie. Może więc nie w tej zależności jest pies pogrzebany …

Twoja reklama w tym miejscu!